Witajcie :)
Dziś na moim "blogu" dodałam zakładkę Wymiana/sprzedaż.
Wszystkich zainteresowanych, mniej lub bardziej, zapraszam :)
Pozdrawiam ciepło ;)
niedziela, 13 października 2013
niedziela, 6 października 2013
L'OREAL - łagodny płyn do demakijażu oczu i ust
Witajcie :)
Wszyscy bardzo zachwalają płyn micelarny z L'oreal, a ja postanowiłam pochwalić łagodny płyn do demakijażu oczu i ust.
Przerobiłam kilka płynów dwufazowych takich jak np. Bielenda, Garden, Inglot (dobry!!!).
Aż w końcu w Rossmannie natknęłam się na L'oreal Demakijaż. Zastanawiałam się trochę czy kupić ten właśnie czy z Mixy, ale ostatecznie wybór padł na L'oreal.
I nie żałuję.
Nie będę rozpisywać się na temat opakowania, ponieważ przedstawiają je zdjęcia.
Plusy płynu wg mnie:
- zapach lekki, nienachalny;
- dokładne zmywa makijażu - nawet wodoodporny, bez nadmiernego tarcia;
- tłusta warstwa, którą pozostawia, jak i inne tego typu płyny, nie jest uciążliwa;
- nie podrażnił mi (na razie) oczu, a ostatnio mam z nimi problem (łzawienie);
- nie mam uczucia mgły przed oczami;
- cena/w promocji w Rossie kupiłam go za 14,99zł;
Minusy:
- trzeba się natrudzić żeby wylać odpowiednią ilość, bo "dozownik" (dziurka) jest fatalny.
Ogólnie rzecz biorąc, póki co, jestem z niego zadowolona, aczkolwiek nie używam go zbyt długo, więc jeszcze wszystko może się zdarzyć ;)
Zmywa makijaż wodoodporny bez problemu, nie mgli mi oczu, nie podrażnia (i mam nadzieję, że to się nie zmieni), nie łzawię po nim (odpukać!).
Zmieniłabym tylko dozownik/korek, bo ja jakoś nie potrafię wylać tyle ile trzeba na wacik.
Polecam go Wam do wypróbowania, jeśli ktoś się waha.
Pozdrawiam;)
Wszyscy bardzo zachwalają płyn micelarny z L'oreal, a ja postanowiłam pochwalić łagodny płyn do demakijażu oczu i ust.
Przerobiłam kilka płynów dwufazowych takich jak np. Bielenda, Garden, Inglot (dobry!!!).
Aż w końcu w Rossmannie natknęłam się na L'oreal Demakijaż. Zastanawiałam się trochę czy kupić ten właśnie czy z Mixy, ale ostatecznie wybór padł na L'oreal.
I nie żałuję.
Nie będę rozpisywać się na temat opakowania, ponieważ przedstawiają je zdjęcia.
Plusy płynu wg mnie:
- zapach lekki, nienachalny;
- dokładne zmywa makijażu - nawet wodoodporny, bez nadmiernego tarcia;
- tłusta warstwa, którą pozostawia, jak i inne tego typu płyny, nie jest uciążliwa;
- nie podrażnił mi (na razie) oczu, a ostatnio mam z nimi problem (łzawienie);
- nie mam uczucia mgły przed oczami;
- cena/w promocji w Rossie kupiłam go za 14,99zł;
Minusy:
- trzeba się natrudzić żeby wylać odpowiednią ilość, bo "dozownik" (dziurka) jest fatalny.
Ogólnie rzecz biorąc, póki co, jestem z niego zadowolona, aczkolwiek nie używam go zbyt długo, więc jeszcze wszystko może się zdarzyć ;)
Zmywa makijaż wodoodporny bez problemu, nie mgli mi oczu, nie podrażnia (i mam nadzieję, że to się nie zmieni), nie łzawię po nim (odpukać!).
Zmieniłabym tylko dozownik/korek, bo ja jakoś nie potrafię wylać tyle ile trzeba na wacik.
Polecam go Wam do wypróbowania, jeśli ktoś się waha.
Pozdrawiam;)
sobota, 28 września 2013
Iwostin Oftalin łagodzące mleczko - mini recenzja
Witajcie :)
Tak właściwie nie przepadam za mleczkami do twarzy. I nie wiem co mnie podkusiło żeby jednak kupić takie mleczko. Przecież wiedziałam w głębi duszy, że to się nie uda. No cóż, chciałam spróbować, dać szansę, a wyszło jak zawsze, czyli...
W pewnym fajnym sklepie-aptece internetowym/ej kupiłam z ciekawości produkty polskiej firmy Iwostin Laboratorium.
Między innymi było to łagodzące mleczko do demakijażu twarzy i oczu Iwostin Oftalin.
Tak właściwie nie przepadam za mleczkami do twarzy. I nie wiem co mnie podkusiło żeby jednak kupić takie mleczko. Przecież wiedziałam w głębi duszy, że to się nie uda. No cóż, chciałam spróbować, dać szansę, a wyszło jak zawsze, czyli...
W pewnym fajnym sklepie-aptece internetowym/ej kupiłam z ciekawości produkty polskiej firmy Iwostin Laboratorium.
Między innymi było to łagodzące mleczko do demakijażu twarzy i oczu Iwostin Oftalin.
Informacje o produkcie zaciągnięte ze strony sklepu wg opisu producenta:
Wskazania:
Codzienne oczyszczanie oraz demakijaż wrażliwej i alergicznej skóry twarzy i wokół oczu.
Właściwości:
Codzienne oczyszczanie oraz demakijaż wrażliwej i alergicznej skóry twarzy i wokół oczu.
Właściwości:
- Skutecznie usuwa makijaż, także wodoodporny,
- Łagodzi podrażnienia i długotrwale nawilża,
- Regeneruje i odżywia naskórek,
- Odbudowuje barierę hydrolipidową naskórka,
- Odpowiedni dla osób noszących szkła kontaktowe,
- Skuteczność potwierdzona badaniami pod kontrolą lekarza okulisty i dermatologa.
Skład:
Składniki aktywne:
Skład:
Składniki aktywne:
- Kompleks ekstraktów ze świetlika i ogórka - Koi i łagodzi
podrażnienia skóry wokół oczu, przywracając komfort delikatnej skórze
powiek,
- Natural Extract AP (naturalna betaina) - Zapobiega transepidermalnej utracie wody z naskórka,
- Ekstrakt z bawełny wraz z oliwą z oliwek - Odbudowują barierę hydrolipidową naskórka,
- Woda termalna z Iwonicza–Zdroju - Przywraca skórze uczucie komfortu i ukojenia.
Stosowanie:
Delikatnie przemywać twarz i skórę wokół oczu wacikiem nasączonym niewielką ilością mleczka.
Opakowanie:
240 ml
Stosowanie:
Delikatnie przemywać twarz i skórę wokół oczu wacikiem nasączonym niewielką ilością mleczka.
Opakowanie:
240 ml
Mleczko to jest zamknięte w plastikowej butelce, jak wszystkie produkty tego typu tejże firmy. Butelka fajna i ciekawa, bo nie "okrągła" a "kwadratowa". Szkoda, że oryginalnie zamknięcie to korek a nie pompka/dozownik, ale z tym sobie poradziłam zamieniając go od innego produktu.
Konsystencja rzadka, lejąca (ale nie przesadnie), kolor biały, zapach delikatny, nienachalny.
Produkt delikatnie zmywa resztki makijażu (ale najpierw zmywam makijaż żelem z wodą). Później zaś zmywam twarz tonikiem też z Iwostinu (ale o nim innym razem).
Buzia po mleczku jest chwilowo nawilżona, miła w dotyku, odświeżona, nie lepi się, choć film jakiś pozostaje, ale po to jest tonik żeby się go pozbyć.
I wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że przebadane okulistycznie i dermatologicznie, i do skóry wrażliwej i w ogóle, a tak mnie szczypie w oczy, że szok.
Moja wina, bo nie powinnam dopuścić żeby dostało się do oczu. Ale skoro może i nie powinno się nic dziać to dlaczego się dzieje?
Poza tym, powtarzam, nie lubię mleczek do twarzy i nie wiem czy kiedyś jeszcze jakieś kupię. No chyba, że trafię na jakieś super fajne. No bo chyba bardziej komfortowo jest zmyć twarz "czymś" delikatnym, nawilżającym, a potem "stonizować" lub "zmicelować" dla odświeżenia.
Polecicie coś dobrego?
Pozdrawiam ;)
sobota, 21 września 2013
AQUA platinum, czyli 419 i 429 od Eveline
Witajcie :)
W mojej mieścinie po długich oczekiwaniach nareszcie otwarto drogerię Hebe.
Z tego tytułu przygotowano wiele promocji dla potencjalnych klientów. Niestety byłam w pracy i poszłam ją odwiedzić na drugi dzień. Tym samym wiele mnie ominęło ;[
Sporo ludzi, a tłumów nie lubię. Ceny nie na wszystkich półkach. Zepsuty "pikacz" do sprawdzania cen.
Kilka promocji bardzo OK, ale sporo też drożyzny.
Mimo to ogólnie mi się podobało, bo przede wszystkim obsługa bardzo miła i pomocna. No i asortyment inny niż w starym Rossie.
Oczywiście kupiłam kilka rzeczy. Kupiłabym duuużo więcej, bo wiele rzeczy by się przydało, ale najpierw muszę zużyć wszystkie moje zapasy, bo zaczynam popadać w chaos i uzależnienie.
Pokażę Wam dziś tylko dwie pomadki z firmy Eveline. Pierwsza to nr 419, delikatny róż, druga natomiast, nr 429, to chyba winko.
Opakowanie jak opakowanie. Dość ładne i estetyczne, czarne ze złotym napisem, plastikowe, z "okienkiem" u góry, przez które widać kolor pomadki.
Obie fajne, nawilżające, dobrze się aplikują na ustach i w miarę długo utrzymują się na nich. Kolory bardzo w moim stylu.
Zobaczcie te kolorki.
Mogą być? Podobają się Wam?
W mojej mieścinie po długich oczekiwaniach nareszcie otwarto drogerię Hebe.
Z tego tytułu przygotowano wiele promocji dla potencjalnych klientów. Niestety byłam w pracy i poszłam ją odwiedzić na drugi dzień. Tym samym wiele mnie ominęło ;[
Sporo ludzi, a tłumów nie lubię. Ceny nie na wszystkich półkach. Zepsuty "pikacz" do sprawdzania cen.
Kilka promocji bardzo OK, ale sporo też drożyzny.
Mimo to ogólnie mi się podobało, bo przede wszystkim obsługa bardzo miła i pomocna. No i asortyment inny niż w starym Rossie.
Oczywiście kupiłam kilka rzeczy. Kupiłabym duuużo więcej, bo wiele rzeczy by się przydało, ale najpierw muszę zużyć wszystkie moje zapasy, bo zaczynam popadać w chaos i uzależnienie.
Pokażę Wam dziś tylko dwie pomadki z firmy Eveline. Pierwsza to nr 419, delikatny róż, druga natomiast, nr 429, to chyba winko.
Opakowanie jak opakowanie. Dość ładne i estetyczne, czarne ze złotym napisem, plastikowe, z "okienkiem" u góry, przez które widać kolor pomadki.
Obie fajne, nawilżające, dobrze się aplikują na ustach i w miarę długo utrzymują się na nich. Kolory bardzo w moim stylu.
Zobaczcie te kolorki.
Mogą być? Podobają się Wam?
środa, 28 sierpnia 2013
Sally Hansen 160 cherry red
Witajcie :)
Skoro wczoraj było na czarno, to dziś trochę na czerwono.
Czerwono, czyli piękna czerwień od Sally Hansen nr 160 cherry red.
Lakier zamknięty jest w podłużnej szklanej (oczywista oczywistość) butelce z tradycyjnym pędzelkiem, którym operuje się bardzo dobrze. Konsystencja jest świetna, bo nawet przy nadmiernym nabraniu lakieru można go zebrać pędzelkiem i nie pozostają smugi.
Jeśli chodzi o trwałość, to dziś kończy się trzeci dzień kiedy bez uszczerbku noszę go na pazurach.
Ogólnie lakier bardzo mi przypadł do gustu, a że lubię czerwienie stanął wśród moich faworytów.
A Wam się podoba?
Pozdrawiam ;)
Skoro wczoraj było na czarno, to dziś trochę na czerwono.
Czerwono, czyli piękna czerwień od Sally Hansen nr 160 cherry red.
Lakier zamknięty jest w podłużnej szklanej (oczywista oczywistość) butelce z tradycyjnym pędzelkiem, którym operuje się bardzo dobrze. Konsystencja jest świetna, bo nawet przy nadmiernym nabraniu lakieru można go zebrać pędzelkiem i nie pozostają smugi.
Jeśli chodzi o trwałość, to dziś kończy się trzeci dzień kiedy bez uszczerbku noszę go na pazurach.
Ogólnie lakier bardzo mi przypadł do gustu, a że lubię czerwienie stanął wśród moich faworytów.
A Wam się podoba?
Pozdrawiam ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)