Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2015

Kosmetyczny mix zdjęciowy II ...

... czyli powtórka z rozrywki grudniowej. 

Właściwie to powinnam zatytułować ten wpis "zamknięte do powrotu weny", ale mam ochotę wrzucić kilka zdjeć z kosmetykami, które znalazły się w moim posiadaniu ostatnimi czasy i miały już swoją premierę na Instagramie. 
Chętnych zapraszam do obejrzenia, ciekawych mej opinii do pytań, a innych do komentowania ;)))

Poniżej jedne z moich ulubionych pomadek Estee Lauder w kolorze Emotional oraz matowa Suede z Clinique. Obydwie polecam. 



Maseczek Ziaji chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. 



Odżywka i top coat Sally Hansen to świetny zestaw. Top pomaga utrzymać każdy lakier nawet do tygodnia bez jakiegokolwiek uszczerbku. Inglot to soczysta ciemna czerwień, a My Secret to fajny dodatek na każdy lakier. 





Prezent od Mikołaja ❤️



Prezent od kochanej Karo 😘



Świetna pomadka Estee Lauder Insolent plum i rewelacyjna Matte plum Clinique (mój faworyt). 



Paleta UD Naked3. Nie jest to mój must have, więc zmieni adres 😉




Prezent od Karo - świetny czyścik Lush. Polecam. Piękny zapach, fajne działanie. 





Maska exfoliująca i regenerująca, o owocowym zapachu od Clinique. Polecam zapracowanym. 



Zimowa kolekcja od Bobbi Brown - lakier i pomadka Bordeaux. Pięknie ze sobą współgrają. 





Essie big spender. 



Masła do ciała Ziaja, kokosowe i pomarańczowe. Nawilżają i pięknie pachną. Kupiłam dzięki opinii Dolly 😘



Rozświetlacz i bronzer Kobo. Kupiłam z ciekawości. Bronzer na tak, rozświetlacz na nie jako rozświetlacz, na tak jako cień. 



Żele Balea. Szału nie ma, ale była okazja. No i cena 😉



Spełnione marzenie. Świetny zestaw Contour kit Smashbox. Super!


Piękny róż Sisley l'orchideé rose, i na poliki i na oko. Prezent od mężusia ❤️



Rouge coco schine Etouridie. Cudowna pomadka od Chanel, nowość na wiosnę 2015. Piękny kolor, świetna konsystencja, nawilżenie, uniwersalność.Uwielbiam. 



Kolejne wiosenne cudo od Chanel, czyli wszystkim znana la romanesque. Cudo kolor, konsystencja, wszystko. Uwielbiam. 



Kupiony w świetnej promocyjnej cenie krem anti-aging z Algenist. Używam od niedawna, ale póki co jestem zadowolona. Świetnie się wchłania, koi skórę, regeneruje (w obserwacji) i odżywia. 



Eksperymenty z lakierem Avon. 



Essie sugar daddy. Delikatny i elegancki. 



I to byłoby na tyle. 
Mam nadzieje, że ktoś tu zajrzał i obejrzał te kilka zdjęć z ciekawością. 

Pozdrawiam wszystkich ciepło 😘





















wtorek, 11 listopada 2014

Kosmetyczny mix zdjęciowy ...

... czyli kilka fotek z kosmetykami, które kupiłam ostatnimi czasy. 

Nie ma mnie tu jakąś chwilę, a to wszystko spowodowane jest totalnym brakiem weny oraz czasu. Mam ostatnio ciężki okres i nie potrafię sklecić nic sensownego. 
Na dodatek z mojego tzw. bloga zniknęły wszystkie moje zdjęcia, które wrzuciłam przy okazji każdego postu. Nie mam pojęcia jak to się stało (mogę się jedynie domyślać) i jak ten stan naprawić. 

Dziś chciałam pokazać kilka kosmetyków, które pojawiły się na mojej kosmetycznej półce, i które wrzucam raczej na Instagramie, ponieważ tam jestem dużo częściej obecna. Są tu kosmetyki kolorowe, perfumy oraz coś z pielęgnacji.

Zapraszam do oglądania :)






















Pozdrawiam;)

niedziela, 24 sierpnia 2014

Moisture Surge Overnight Mask...






czyli odżywcza, intensywnie nawilżająca maseczka na noc marki Clinique.
Producent obiecuje, że maseczka ta oprócz silnego nawilżenia, naprawia i buduje barierę ochronną naszej skóry. Dzięki zawartości aloesu oraz ekstraktów z roślin skóra jest uspokojona, sprężysta, elastyczna i rozświetlona.






















Marka Clinique stworzyła maseczkę nawilżającą Moisture Surge Overnight Mask jako niezwykle bogatą, luksusową, kremową formułę, która wykorzystuje nocne funkcjonowanie skóry, zapewniając jej natychmiastowe, intensywne nawilżenie i pozostawiając ją jędrną i sprężystą. Formuła ta dostarcza skórze niezbędne lipidy i działa przez całą noc, pomagając łagodzić i koić podrażnienia wywołane działaniem negatywnych czynników wciągu dnia. Skóra po przebudzeniu jest miękka w dotyku, a z czasem jej bariera ochronna ulega wzmocnieniu i regeneracji, przeciwdziałając odwodnieniu i sprzyjając utrzymywaniu wilgoci w skórze*.



Produkt o pojemności 100 ml zamknięty jest w tubie z miękkiego plastiku, zakręcona srebrnym korkiem.























Konsystencja maski jest kremowa, delikatna, lecz nie rzadka, puszysta. Nakładana na twarz pozwala poczuć komfort i delikatność tego kosmetyku. 














Stosuję ją na noc po dokładnym oczyszczeniu skóry i po użyciu peelingu 7 Days również marki Clinique, o którym już kiedyś pisałam. 
Dozuję większą ilość preparatu na skórę twarzy i pozostawiam na całą noc. Wydobycie kremu z opakowania jest absolutnie łatwe, jak to przy miękkich tubach bywa :)
Maska wchłania się odpowiednio szybko, odczuwalny jest lekki film, aczkolwiek nie jest to film tłusty. 
Skóra "pije produkt", a cera jest dzięki niej świetnie nawilżona, delikatna w dotyku i co jest dla mnie osobiście fantastyczne, leczy stany zapalne, zmiany skórne, wypryski itp. Rano stają się jedynie historią. 
Maseczka nie posiada właściwie żadnego zapachu, jest beztłuszczowa i odpowiednia dla każdego typu cery. Ja posiadam typ zmieszany ku suchemu i sprawdza się u mnie świetnie. 
Cena (165 zł/100 ml) nie jest może niska, ale produkt jest bardzo wydajny i wystarczy naprawdę na długo.
Polecam ją szczerze każdemu.
Maska dostępna jest w perfumerii Douglas, Sephora oraz na ich stronach online.



















Pozdrawiam ciepło;)



*wizaż