niedziela, 26 maja 2013

Rimmel 101

Witajcie :)

Ostatnio jestem na etapie polubienia się z różowymi pomadkami, bo z czerwonymi już się polubiłam ;)
Poniżej moja ostatnia Rossmannowa-40%-owa zdobycz, czyli pomadka Rimmel 101 Kate Moss.





















Kolor szminki to jasny róż, choć zdjęcia nie oddają dobrze tego koloru, a tym samym jej uroku.
Konsystencja jest nieziemsko gładka, pudrowa, ale nie sucha.
Długo utrzymuje się na ustach, nie zjada się, nie roluje, nie zbiera.
Jest świetna.
Nie przypuszczałam, że Rimmel ma takie rewelacyjne pomadki.

 

A jak Wam się podoba?


Przy okazji druga zdobycz, sporo ciemniejsza, ale równie piękna, pomadka Rimmel 104 KM. Tez mi się spodobała i nie mogłam jej nie kupić ;)





niedziela, 19 maja 2013

Dermedic - ratunku!?


Witajcie:)

Od dawien dawna chronicznie dokucza mi mieszana skóra (a co za tym idzie częste "wykwity skórne") i okropniście świecąca strefa T.
Wciąż więc poszukuję różnych kosmetyków i tych pielęgnacyjnych, i kolorowych, które pomogłyby mi okiełznać choć trochę ten problem.
W tym celu zakupiłam ostatnio w aptece krem regulująco-oczyszczający na noc NORMACNE Preventi z Dermedicu



Jak opis wskazuje, krem jest przeznaczony do cery mieszanej i tłustej ze skłonnościami do zmian trądzikowych. Ma on regulować pracę gruczołów łojowych dzięki cynkowi, działać bakteriobójczo (kwas salicylowy), łagodząco i kojąco (Alantoina), przywracać skórze zdrowy wygląd (kwasy AHA i L-Arginina).

Podczas pierwszej aplikacji skóra twarzy ciut mnie piekła, ale kolejne były już ok. Miałam wtedy na twarzy kilka niespodzianek i muszę powiedzieć, że krem ten z dnia na dzień (a właściwie z nocy na noc) ładnie je niweluje. Używam kremu niedługo więc jeszcze wszystko może się zdarzyć, ale rokuje dobrze.

Antybakteryjny żel do mycia twarzy Normacne preventi do skóry mieszanej i tłustej ze skłonnością do trądziku




Żel ma usuwać wszelkie zanieczyszczenia, regulować pracę gruczołów łojowych, zapobiegając powstawaniu zmian trądzikowych, ograniczać wydzielanie sebum. W swym składzie ma cynk (wspomaga leczenie trądziku) i ekstrakt z zielonej herbaty. Nie zawiera alkoholu.

Żel nie pozostawia poczucia ściągnięcia skóry, ładnie zmywa makijaż. Jest przyjemny w użyciu, choć zapachem przypomina trawę ;) Mnie to jednak nie przeszkadza. Nie podrażnia, nie uczula, dobrze oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. Ogólnie podoba mi się ten produkt, choć na razie jeszcze nie zauważyłam by wspomniane sebum było ograniczone. Ale może to jeszcze za krótko żeby takie efekty były znacząco widoczne. Jestem pełna nadziei, że to się stanie. 
      

     BIOGENED S.A. jest firmą farmaceutyczną o ponad 50-letniej tradycji. Przez dziesięciolecia była znana lekarzom i pacjentom pod nazwą "POLON".
Krokiem w budowaniu konkurencyjności i przewagi rynkowej było wprowadzenie na rynek w 2002 roku dermokosmetyków pod marką "DERMEDIC".


Jakie stosujecie produkty, gdy dokucza Wam sebum i "kwitnące niespodzianki"?

wtorek, 7 maja 2013

INGLOTomanii cd...

Witajcie:)

Jako zagorzała inglotomaniaczka znów popełniłam zakupy w sklepie stacjonarnym tejże marki. No nie potrafię się oprzeć.
Wstąpiłam tam jedynie po płyn do demakijażu oczu, którego próbkę kiedyś dostałam w prezencie oraz zmywacz do paznokci, który tez miałam jako próbkę, ale że nie wysusza paznokci a jeszcze je nabłyszcza, kupiłam duże opakowanie. No i na tym się nie skończyło.
Do torby trafił też znany Duraline, cień o nr 463 (beż rozświetlający),
lakier z nowej kolekcji 860 (pastelowy piękny delikatny róż), matowa pomadka 415, matowa kredka do ust 26.
Poniżej zdjęcia niektórych skarbów:







No czy to nie jest piękny lakier?






I jak tu nie kupić takiej szminki?


Oprócz pięknych, moim zdaniem kolorów, Inglot urzeka mnie wspaniałymi eleganckimi opakowaniami. Lubię takie kosmetyki i nic na to nie poradzę ;)))

Pozdrawiam wszystkie inglotoholiczkomaniaczki ;)

sobota, 27 kwietnia 2013

VOGUE Love Apple i Sensique 313

Witajcie:)

Dziś znów coś z czerwoności.
Lakier do paznokci w kolorze malinowo-różowej czerwieni Vogue Love Apple oraz pomadka nawilżająca Sensique 313.
Lakier otrzymałam jako upominek i był to prezent trafiony, bo kolor bardzo przypadł mi do gustu. Lubię go zwłaszcza na wiosnę /lato.
Pomadka, zaaplikowana na usta, w kolorze przypomina mi truskawkę. Zakupiłam ją w Naturze za jedyne 4,99 zł.
Uwielbiam czerwone paznokcie :)













Pozdrawiam ;)

piątek, 26 kwietnia 2013

AFRICA...

Witajcie :)

Dziś przybyła do mnie paczuszka z kilkoma kosmetykami, które zamówiłam sobie ze sklepu internetowego.
Moje zamówienie dotyczyło:
- Africa W7 (14,50 zł)
- Candy floss W7 (14,50 zł)
- High lights technic (9,90 zł)
- blue i brown gel eyeliner technic (7,90 i 5,90 zł).
Zamówiłam te produkty, bo byłam ich po prostu ciekawa, a że wiele osób je poleca chciałam też sama je wypróbować i uzupełnić braki w kosmetyczce ;)



Africa - bronzer/róż



Candy floss - róż/
rozświetlacz


High lights - rozświetlacz
Eyelinery







Jako że otrzymałam je dzisiaj jeszcze dobrze ich nie przetestowałam, ale jak na pierwsze próby wydają się ok.
Większość z Was je zna, więc ja nic nowego tu nie odkryję.
Africa wg mnie może służyć lepiej jako róż niż bronzer, a Candy floss jako rozświetlacz lub róż dla bladolicych takich jak ja.
High lights, wiadomo - rozświetli nasze policzki.
Co do eyelinerów, to co namalowałam na ręce dla pokazania Wam kolorów jest nie do zdarcia. Nieźle trzeba się naszorować żeby je zmyć. Jak ja to zmyję z oka? ;))

Ogólnie jestem zadowolona, tym bardziej, że koszt tych kosmetyków nie jest wysoki.

Pozdrawiam:)